poniedziałek, 9 września 2013
Tylko chwilka.
nie mam czasu zbyt często tu wpadać,pracy dużo.Chciałam się tylko podzielić smutną nowiną.Tosia mała przygarnięta suczka pokazała swoje prawdziwe oblicze i zagryzła 2 małe kociaczki,w sobotę jednego i wczoraj drugiego.Niestety nie zdążyłam dobiec i uchronić kotka od śmierci.Zastanawiam się tylko jak mam postępować z takim psem.Jeśli sytuacja się powtórzy to obawiam się że Tosi los będzie przesądzony.Nie stety kotu nie wytłumaczę że nie może wchodzić w dane miejsce,wszystko jest odgrodzone jednak kot ma swoje pomysły niestety.smutno mi mi bardzo.Co byście zrobili na moim miejscu.
czwartek, 15 sierpnia 2013
Kocie sierotki do wzięcia. Jak Wam pisałam wcześniej 5 kocich sierotek czeka na nowy dom plus jedna która została podrzucona następnego dnia.Rozsyłajcie kochani zdjęcia morze uda się znaleźć im kochające domy.Kocięta są zdrowe ,podejrzewam że mają około 8 tygodni ale pewności nie mam.Przedstawiam Wam.
Bardzo milutki chłopczyk
niezwykłej urody panienka
Dziewczynka jak malinka
I następne maleńkie panienki
Koteczka ta jest nieco starsza,puchata kulka,leczę jeszcze oczka,za chwilę będzie ok.
na koniec moja gromada.
to oczywiście nie wszystkie moje pociechy.
Poproszę o kontakt mailowy kwiaciarenka1@o2.pl.
Po za tym 8 chłopaków zostało pozbawionych męskości,bajzel remontowy w toku.Oj ciągnie się to wszystko w nieskończoność.Na dziś wystarczy bo was głowa rozboli.
Bardzo milutki chłopczyk
niezwykłej urody panienka
Dziewczynka jak malinka
I następne maleńkie panienki
Koteczka ta jest nieco starsza,puchata kulka,leczę jeszcze oczka,za chwilę będzie ok.
na koniec moja gromada.
to oczywiście nie wszystkie moje pociechy.
Poproszę o kontakt mailowy kwiaciarenka1@o2.pl.
Po za tym 8 chłopaków zostało pozbawionych męskości,bajzel remontowy w toku.Oj ciągnie się to wszystko w nieskończoność.Na dziś wystarczy bo was głowa rozboli.
niedziela, 4 sierpnia 2013
Krótki post
O głupocie ludzkiej można by książkę napisać,więc i ja rozpisywać się na ten temat nie będę.Przykre jest tylko to że nie ma zrozumienia że jednej osobie która nie posiada zbyt dużych środków finansowych ciężko jest podołać takim wyzwaniom.Pewnie się domyślacie o co chodzi.Otóż wczoraj po22 wyrwał mnie z domu okropny miauk a ze ja wyczulona jestem na takie dźwięki wyskoczyłam na dwór jak oparzona i zastałam pod kocim domkiem 5 małych kotów i matkę.Niestety kocia mama dała nogę a maluchy zostały,dodałam więc gromadkę do reszty.Liczyłam że może mama tych kociąt się dziś pojawi,na razie jej nie ma.Ręce mi opadły.Co prawda myślę o przygarnięcie jakiejś kózki mlecznej i kilku kurkach na dożywociu oczywiście żeby trochę współpracy trochę między nami była czyli jajko i mleko a tu takie niespodzianki.Czemu nikt kozy albo konia do cholery nikt nie przywiąż do bramy jak mu się znudzi?Wielki plus w tym wszystkim że kociny nie wylądowały w lesie albo jeziorze.Zdjęć na razie przez jakiś czas nie będzie,karta pamięci w telefonie do wymiany,kiedy wymienię nie wiem.Trochę posmuciłam ale po prostu krew mnie zalała.Takim to akcentem zakończyłam.Pozdrawiam serdecznie
sobota, 27 lipca 2013
Praca wre
Któż z nas nie uwielbia remontu w domu?No dobra nienawidzę tego rozgardiaszu,wszędzie torby,powysuwane meble i gorąco.Niestety nie ma rady trzeba jakoś przetrwać.Nie mam czasu zająć się bardziej przyjemnymi sprawami chociażby malowaniem czy haftowaniem,pozostawię to raczej na sezon jesienno- zimowy,no może jakiś cud się zdarzy,powolutku robię przetwory,ogórki,szczaw ,dżemy.Zwierzyniec czuje się dobrze pomimo upałów.Psy wariują,koty biegają,proza życia.Ktoś kilka dni temu zrobił mi prezent,kto zgadnie jaki?Podpowiadam,podrzucili mi kotkę trikolorkę, malutka ,na szczęście sama zjada posiłki.Ludziom to się wydaje że jeden kotek więcej nie zrobi różnicy,tak to się tylko wydaje.Wkrótce przede mną wielkie wyzwanie,kąpiel sześciu psów,już czuję ten ból w plecach.Jakoś tak nie lubią jak ich paniusia kompie za to same po kałużach to owszem,zachwyt i błysk w oku.No cóż my ludzie też nie wszystko lubimy,mam nadzieję że kąpać to każdy ludź się lubi ha ha Miłej niedzieli życzę.
tor wspinaczkowy
podrzutek
Świerza dostawa ogurów
piątek, 12 lipca 2013
Witam wpadam na moment bo zarobiona jestem.Jak pisałam wcześniej syna nie ma , fotek nie ma czas się nauczyć wrzucać samemu,ale jest właśnie malutkie ale bo nauczyciel cierpliwości nie ma,uczennica zaś trochę tępa w te klocki.Zatem puki co prośbę małą mam.Jak wiecie zapewne zaczyna się sezon ogórkowy,na moim poletku to małe zielone też rośnie i tu moja prośba,może któraś z was ma dobry przepis na ogórki kiszone,moje wychodzą albo kapciowate,albo zagazowane jakieś i nie wie gdzie jest problem.Kiedyś robiłam i dobre były ,przez ostatnie 2 lata są do kitu choć receptura ta sama.Więc kochane plizz,gdzie błąd robię?może to w oguóasach jest problem,sama nie wiem.Podpowiedź jakąś poproszę.Pozdrowienia dla wszystkich
czwartek, 4 lipca 2013
Bez tytułu
Tak zaglądam na te wasze blogi i podziwiam.Tyle wspaniałości widzę,jak tworzycie z pasją swoje dzieła,jak
up rawiacie piękne ogrody,podróżujecie po różnych zakątkach świata i zadaję sobie pytanie co ja tu robię?Sama nie wiem czy mam jeszcze robić jakieś wpisy,zastanawiam się głęboko.Pozdrawiam wszystkich cieło.
up rawiacie piękne ogrody,podróżujecie po różnych zakątkach świata i zadaję sobie pytanie co ja tu robię?Sama nie wiem czy mam jeszcze robić jakieś wpisy,zastanawiam się głęboko.Pozdrawiam wszystkich cieło.
wtorek, 2 lipca 2013
Wreszcie
Dorwałam się do klawiaturki,niestety internet miał swoje fochy i po prostu wpisów zero,nawet komentarzy nie mogłam za bardzo wpisywać udawało się sporadycznie,ale już jestem myślę że wszystko będzie dobrze.Sporo się wydarzyło i radości i smutków. Najbardziej smutna wiadomość,Miętusek mój kochany odszedł za Tęczowy Most,wykryte zapalenie otrzewnej nie pozostawiało wątpliwości Ze kotka trzeba uśpić inaczej utonąłby we własnych płynach. Nikomu nie życzę takich decyzji naprawdę.Coś milszego morze teraz kochani,pojawiło się trochę kociej młodzieży jeśli ktoś wyrazi chęć adopcji to zapraszam rozbrykane i szalone jak to małolaty.śmieciowy zakątek trochę się zmienił, czasami szalone pomysły mają sens,jak myślicie? mam ich kilka w zanadrzu wkrótce przedstawię i poproszę Was o radę i pomoc.Zdjęć na razie nie ma,wrzucę jak syn wróci z pracy,to jego robota,nie mogłam się doczekać i musiałam skrobnąć parę słów pewnie bez ładu i składu ,no cóż szalona troszkę jestem nic na to nie poradzę.Lecę zebrać lawendę zrobię bukieciki może ktoś takowe zakupi co myślicie?Dobra już nie gadam idę ciąć lawendę i zgrabić siano.Pa.
Syn wrócił i są foty!
Moje kwiaty z ogródka.
A te kwiaty rosną na byłym śmieciowisku
Snopowiązałki mi nie trzeba :)
Narybek :)
Syn wrócił i są foty!
Tu było kiedyś śmietnisko.
A te kwiaty rosną na byłym śmieciowisku
Lawenda zebrana i związana w pęczki.
Narybek :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)